| Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | FAQ | Zaloguj |


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Pentranith
2007-08-06, 16:38
Uszczurkawianie, czyli jak przekonać rodziców
Autor Wiadomość
Pentranith 
Król(ik)



Gryzoń: Świnka morska
Imię zwierzaka: Pusia
Pomógł: 5 razy
Dni na forum: 10 Kwi 2007
Posty: 348
Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-08-02, 13:44   Uszczurkawianie, czyli jak przekonać rodziców

Uszczurkawianie

Masz problem?? Twoi rodzicie nie chcą się zgodzic na kupno szczurka? Mamy na to antidotum- kilka praktycznych rad jak przekonac rodziców!

1.Po pierwsze musisz pokazac rodzicom, ze obowiązki związane ze sprzątaniem, karmieniem, pielęgnacją szczura nie są Ci obce i że szybko Ci sie nie znudzą. Jak to zrobic? Wystarczy sprzątac w pokoju, wynocis smieci- ogolnie pomagac w domu! Mozna takze wyznaczyc sobie samemu jakies obowiazki i dotrzymac obietnimy w ich wykonywaniu.

2.Po drugie mów im cały czas o szczurach, a wkońcu zrozumieją że bardzo Ci na nim/nich zależy.

3.Zaprowadź ich do sklepu zoologicznego i poproś sprzedawce aby pokazał im to sympatyczne zwierzątko.

4.Możesz sobie ustawic sobie jako tapeptę pulpitu swojego komputera pięknego szczura!!

5.DLA ODWAŻNYCH A jeśli twoja rodzinka jest uparta i dalej nie chce wyrazic zgodę na kupno szczurkoszka - to najwygodniejszy będzie poprostu fakt dokonany! Przynieś zwierzaka i udaj że nic sie nie stało ;)

Po tym wszystkim co zrobiłaś powinni się zgodzic! Po nizej znajdziesz różne historie o fakcie dokonanym napisane przez różne osoby na szczyrzym forum!


SZCZURZE HISTORIE O USZCZURAWIANIU - zaczerpnięte ze szczurzego forum!

1. Hmm... mniej wiecej w pażdzierniku bedąc z koleżanką w sklepie zoologicznym zachcialo mi sie szczura No i powiedzialam do koleżanki żeby mi kupiła na wigilię klasową Matce mówiłam przez 2 miesiące "bede miała szczura - już w grudniu". Nie chciala słuchac i chyba mi nie wierzyła... Ojciec mówił " jak chce to niech ma", zaś matka nie chciała nawet słuchac... Pewnego dnia przyszłam do domu z szczurkiem w pudełku... matka powiedziała żebym poszła z nim do siebie bo ona nie chce go oglądać.. heh, mi na tym żeby oglądała tego szczurka nie zależało więc wziełam go do siebie...Nastepnego dnia przyszłam obładowana akcesoriami dla szczurmena, więc matka nie miała wyboru... Układ był taki że moge go mieć, byle matka go nie musiała oglądać No i nie ogląda... A szczurki mam już od tego czasu 3 : Bonhart, Heinrich i Milo - moje 3 oczka w głowie

2. U mnie ze szczurkiem to było tak: Mama mówiła że mnie wywali z domu ze szczurem, a ojciec że lepiej żebym się z nim nie pokazywała. To ja zaczęłam działać na własną rękę. Pewnego dnia przyszłam do domu ze szczurem. Wlazłam szybciutko do pokoju i maleństwo przez 1 dzień trzymałam w niestety małym akwarium( rodzice nie wiedzieli). Przyszedł w końcu weekend( co weekend moi starzy jadą na działkę). Wstałam rano wzięłam Rudą, poszłam do nich do pokoju i ...... wypuściłam im go na łóżko.Reakcja: matka: weź te paskuctwo, ojciec: no ładnie jescze szczura nam brakowało. Powiedzieli mi żebym do ich powrotu pozbyła sie tego "paskuctwa". Byłam totalnie załamana i poszłam do szkoły. Kiedy wróciłam rodziców nie było już, ale widziałam że szczuras dostal pare smakołyków od mamy. A w sobote dostałam sms-a "mamy klatce dla szczurka =) ". I od tej pory Ruda jest ze mna i jestem, wiem że rozsądnie tego nie załatwiłam, ale wszyscy się do niej przekonali chociaż troszeczke( niestety nikt do niej nawet złotówki nie dokłada, wszystko muszę kupować ze swoich) Ale bardzo ją kocham i jest super

3.Jest jeszcze jedna metoda, tylko trzeba podejść cierpliwie... Zacznij od tego, że chcesz jakieś duuuże i kłopotliwe zwierzę (bądź takie którego rodzice się boją/brzydzą), np. nie wiem węża, pająka, jaszczurkę (to tylko przykłady, wiem że moi by się na to pewnie nie zgodzili - bez urazy dla tych co mają ) Męcz ich o to przez jakiś tydzień, stosuj gradację... Coraz mniejszy zwierzak... Aż w końcu po jakichś 3 tyg powiedz: "Ok, niech będzie szczur... To chyba jest w porządku?" - będą zachwyceni, gwarantuję Zgoda murowana, tylko odetchną z ulgą

4. Ja stawialam rodzicow przed faktem dokonanym, zreszta wiedza, ze jestem odpowiedzialna i nie ma problemu ze zwierzakami. Co do brzydzenia sie rodzicow na widok szczura...heh, to ma byc wasze zwierzatko, to wy sie bedziecie nim opiekowac, zajmowac, karmic, sprzatac mu itp...starzy chyba boja sie, ze pozniej ogonek wam sie znudzi i wszystko spadnie na ich glowy Chociaz teraz zastanawiam sie, czy gdyby moje dziecko przyszlo do mnie i zapytalo czy moze miec karakany w domu albo inne tego typu robale...to chyba ciezko byloby mi sie zgodzic, bo sie brzydze i boje takich owadow ..i jesli nie mialabym zaufania i pwenosci, ze moje dziecko bedzie rzetelnie sie opiekowalo takim stworzonkiem to w zyciu bym mu nie pozwolila go hodowac w domu :(

Artykuł pochodzi ze strony http://szczury.info.w.interia.pl/
_________________
Administrator forum e-gryzon.info, posiadacz jednego gryzonia.
 
 
Świstak 
Szy(n)sz(yl)ek



Gryzoń: Szczur
Imię zwierzaka: Fitz, Gonzo, Emo, Ogonek, Da i Du
Pomogła: 1 raz
Dni na forum: 11 Lip 2007
Posty: 185
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2007-08-02, 13:56   

Pentranith napisał/a:
5.DLA ODWAŻNYCH A jeśli twoja rodzinka jest uparta i dalej nie chce wyrazic zgodę na kupno szczurkoszka - to najwygodniejszy będzie poprostu fakt dokonany! Przynieś zwierzaka i udaj że nic sie nie stało


Żeby takie coś zrobić trzeba wiedzieć jak rodzice zareagują na to. Jeżeli nie zgodzą sie na trzymanie szczurka po fakcie dokonanym, a w zoologu nie będą chcieli może się to źle dla szczurka skończyć.
 
 
Lorianne 
Szy(n)sz(yl)ek



Gryzoń: Myszoskoczek
Imię zwierzaka: Mormo, Tariel, Karkas
Wiek: 16
Dni na forum: 07 Cze 2007
Posty: 198
Skąd: Zabrze
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2007-08-02, 13:58   

A ja korzystam z tej opcji "dla odważnych". Jestem uparta i zawsze wychodzi na moje :hyhy:
_________________

 
 
 
Świstak 
Szy(n)sz(yl)ek



Gryzoń: Szczur
Imię zwierzaka: Fitz, Gonzo, Emo, Ogonek, Da i Du
Pomogła: 1 raz
Dni na forum: 11 Lip 2007
Posty: 185
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2007-08-02, 14:04   

Tak tylko nie wszyscy rodzice są tacy jak twoi.

Ja nie mam problemu. Moja mama zgadza się na każde zwierzę. Nawet na weża, którego bardzo chcę mieć. ;)
 
 
Pentranith 
Król(ik)



Gryzoń: Świnka morska
Imię zwierzaka: Pusia
Pomógł: 5 razy
Dni na forum: 10 Kwi 2007
Posty: 348
Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-08-02, 14:11   

No Świstak ma rację. To zależy od rodziców jak zareagują na opcję "dla odważnych". Mogą np. oddać zwierzaka z powrotem do sklepu zoologicznego.

Moi rodzice zgodzili się tylko na świnkę morską, oczywiście mogłem mieć innego gryzonia, ale te akurat mi się podobają. A pies itd. nie wchodzi w grę, bo to całe mieszkanie w sierści :zdegustowany:
_________________
Administrator forum e-gryzon.info, posiadacz jednego gryzonia.
 
 
matiiii 
Gryzo-piórek

Wiek: 15
Dni na forum: 02 Sie 2007
Posty: 9
Skąd: Giżycko (Mazury)
Wysłany: 2007-08-02, 14:32   

To chyba specjalnie dla mnie. :D Poprobuje tych rad. Miejmy nadzieję, że okażą sie skuteczne. :hyhy:

Masz ode mnie piwo. :cwaniak:
 
 
 
Niebieskaa 
Gryz(oni)aczek



Gryzoń: Świnka morska
Imię zwierzaka: Nafi, Jumbo Mumbo Bambino :)
Pomogła: 9 razy
Dni na forum: 29 Maj 2007
Posty: 331
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-08-11, 18:13   

Moi rodzice nie lubia niczego co 'szczurowate' i 'myszowate'... Na niektorych to nie podziala :(
_________________
`Wiele razy słyszeliście, że życie to nie bajka. Otóż moi drodzy, życie to jest bajka. Tylko trzeba znaleźć odpowiednią stronę tej bajki...`
 
 
darciara 
Gryz(oni)aczek
moderator - ka ^^



Imię zwierzaka: Daizy i Lady
Pomogła: 1 raz
Wiek: 17
Dni na forum: 10 Kwi 2007
Posty: 206
Skąd: stąd :)
Wysłany: 2007-08-13, 15:41   

Świstak napisał/a:
Żeby takie coś zrobić trzeba wiedzieć jak rodzice zareagują na to. Jeżeli nie zgodzą sie na trzymanie szczurka po fakcie dokonanym, a w zoologu nie będą chcieli może się to źle dla szczurka skończyć.

Chyba każdy rodzic już dobrze obmyśli co zrobić, raczej będzie kierował się dobrem zwierzaczka
_________________

"(...) kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku."
 
 
 
Świstak 
Szy(n)sz(yl)ek



Gryzoń: Szczur
Imię zwierzaka: Fitz, Gonzo, Emo, Ogonek, Da i Du
Pomogła: 1 raz
Dni na forum: 11 Lip 2007
Posty: 185
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2007-08-13, 15:46   

Nie każdy. Nie znasz ludzi bez serca, nie słyszałaś o takich? Rodzice którzy kategorycznie nie chcą szczura wezmą takiego wypusza gdzieś w parku.
 
 
darciara 
Gryz(oni)aczek
moderator - ka ^^



Imię zwierzaka: Daizy i Lady
Pomogła: 1 raz
Wiek: 17
Dni na forum: 10 Kwi 2007
Posty: 206
Skąd: stąd :)
Wysłany: 2007-08-14, 11:16   

Świstak napisał/a:
Nie każdy. Nie znasz ludzi bez serca, nie słyszałaś o takich? Rodzice którzy kategorycznie nie chcą szczura wezmą takiego wypusza gdzieś w parku

Słyszałam, ale nie potrafie sobie tego wyobrazić... :/
_________________

"(...) kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku."
 
 
 
Lorianne 
Szy(n)sz(yl)ek



Gryzoń: Myszoskoczek
Imię zwierzaka: Mormo, Tariel, Karkas
Wiek: 16
Dni na forum: 07 Cze 2007
Posty: 198
Skąd: Zabrze
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2007-08-14, 11:38   

A reklama TOZ, gdzie facet wyjeżdżając na wakacje zostawia psa w śmietniku?
A ostatnio porzucone bodajże w Łodzi koszatniczki? Pozostawione w klatce na czas burzy?
Nie mam słów.
_________________

 
 
 
darciara 
Gryz(oni)aczek
moderator - ka ^^



Imię zwierzaka: Daizy i Lady
Pomogła: 1 raz
Wiek: 17
Dni na forum: 10 Kwi 2007
Posty: 206
Skąd: stąd :)
Wysłany: 2007-08-14, 11:43   

Cytat:
A reklama TOZ, gdzie facet wyjeżdżając na wakacje zostawia psa w śmietniku?
A ostatnio porzucone bodajże w Łodzi koszatniczki? Pozostawione w klatce na czas burzy?

nie słyszałam o tym :zdegustowany:
_________________

"(...) kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku."
 
 
 
Marcia 
Chomikuje swoją wiedzę


Gryzoń: Świnka morska
Imię zwierzaka: Aksel(świnia), Killer(kot), ryby ^^
Pomogła: 1 raz
Wiek: 12
Dni na forum: 19 Maj 2007
Posty: 124
Skąd: z Leszna
Wysłany: 2007-08-17, 11:36   

Lorianne napisał/a:
A ja korzystam z tej opcji "dla odważnych". Jestem uparta i zawsze wychodzi na moje :hyhy:


U mnie też tak jest xD mialam mieć karę na Komp do końca lata i proszę :chytry: Chyba z 5 dni, bo w końcu powiedziaałam że wchodze na komputer i koniec no i mi pozwolili. :cwaniak: A ja kocham szczurki ale u mniwe w zooologach nie ma rzadnego :(
 
 
pavlina 
Gryzo-piórek


Wiek: 18
Dni na forum: 21 Lip 2007
Posty: 10
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-09-09, 14:12   

Chomik, świnka, jeszcze. Ale na szczura nigdy bym się nie zgodziłą! A jak moje dziecko kupiłoby szczura, osobiście odniosłabym go do sklepu. Moze to nie byłoby miłe, ale niestety. :looka:
 
 
Lorianne 
Szy(n)sz(yl)ek



Gryzoń: Myszoskoczek
Imię zwierzaka: Mormo, Tariel, Karkas
Wiek: 16
Dni na forum: 07 Cze 2007
Posty: 198
Skąd: Zabrze
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2007-09-10, 17:42   

pavlina, czemu ich tak nie lubisz?
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

E-gryzon.info - to forum, które łączy w sobie wiadomości na temat dużej liczby gryzoni. Świnki morskie, chomiki, koszatniczki, króliki, myszy, szczury, myszoskoczki, szynszyle i wiele innych wartościowych działów sprawia, że poczujesz się jak w prawdziwym gryzoniowym świecie.

Strona wygenerowana w 0,44 sekundy. Zapytań do SQL: 15